Kalendarz rozpoczął odliczanie kolejnym miesiącem. Czy ta zmiana coś wnosi? Nic. Nadal się szarpię ze wszystkim dookoła: z ludźmi, przedmiotami a przede wszystkim sama ze sobą.
Padają pytania, na które nie znam odpowiedzi. Są kotwicą. Uczucia nie uskrzydlają. Strach jak sznur, jak pęta.
Czym jest wolność? Czy w ogóle możemy być wolni żyjąc wśród innych? Odpowiedzialność jak szklany sufit.